Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #KolejnaKolejka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #KolejnaKolejka. Pokaż wszystkie posty

15 czerwca 2015

Zadziało się ostatnio

Poniedziałek
(dzień sto trzydziesty piąty)


Powinnam siedzieć i kończyć licencjat, więc to oczywiście najlepszy czas na nowego posta. Nie pisaliśmy tu ostatnio za dużo o ćwiczeniach, bo Edka i Pajda walczą z kontuzjami, nie ma lekko :( Czasem jakaś jedna nieodpowiedzialna albo nieprzemyślana decyzja sprawia, że kilka ostatnich miesięcy ćwiczeń idzie na marne, dlatego uważajcie na siebie i pamiętajcie, że czasem warto odpuścić, niż zrobić sobie krzywdę. Także na razie pozostało opalanie.





Ostatnio Edka pomagała przy organizacji dnia dziecka dla dzieciaków ze świetlicy na Orunii, Pajdzia uczyła się do egzaminu (#sesja), a Krzyś znów był na szkoleniu w Warszawie.


Ostatnio Krzysiu zmusił mnie do oglądania jakiejś tragicznej polskiej komedii (co jest dziwne, bo on zazwyczaj ogląda dobre filmy), dużo wina się polało, a w filmie i tak były może trzy śmieszne sceny :/ Za nami też urodzinowa imprezka K., który znów jest ode mnie starszy, kto z Was ma nas na snapie to pewnie widział relację na bieżąco. Ogólnie czerwiec obfituje w imprezy, pewnie każdy z Was idzie na jakieś wesele, my również nie omieszkaliśmy. W ostatnią sobotę mieliśmy wesele kuzyna, było 30 (milionów) stopni, więc się wszyscy rozpuściliśmy i zapociliśmy. O ile jeszcze może w sukienkach nie było tak źle, to bardzo współczuję wszystkim panom garniturów [*].

A propos garniturów to poszukiwania wszystkich potrzebnych weselnych rzeczy zaczęły się kilka dni wcześniej. Była to oczywiście totalna męka, znalezienie koszuli dla Krzysia, garnituru dla Krystiana i sukienki dla Pajdzi nie było łatwe, ale ostatecznie misja zakończyła się sukcesem i wszyscy wyglądaliśmy przepięknie. Niestety Pajd podstępem załapała welon, który był zamówiony dla mnie. Krzyś był tak miły i dał złapać muchę Krystianowi, żeby mogli sobie potańczyć. Był niezły foch z mojej strony, tyle wesel ostatnio, pierwszy raz chciałam złapać to cacko i własna siostra mnie ubiegła :(

Pajdzi i Krystianowi się poszczęściło na oczepinach







Ostatnio wszystko co u nas słychać możecie na bieżąco ogarniać na Snapchacie, tak jest najszybciej :)

@inga_zet
@godlaczek
@pajdzix

Krzyś w Pajdolino

Przygotowania do Krzysiowych urodzin



Kawa w Prasówce we Wrzeszczu


Ubijanie śmietany na Krzysiowy tort



Buźka,

Edka

15 kwietnia 2015

W ostatnim miesiącu

Wtorek
(dzień siedemdziesiąty trzeci)


Nasza dłuższa nieobecność tutaj wynika w sumie z kilku spraw. Ostatnio mieliśmy tyle pracy, że siedzieliśmy w biurze do rana do bardzo późna. Edkowe HTC jak widzieliście umarło (na szczęście w telefonowym szpitalu je naprawili), a P. i K. nie nadają się na naczelnych fotografów. Możliwe, że ostateczny powód jest taki, że Pajda od miesiąca zmusza mnie do półgodzinnego kardio na treningu, więc jak wychodzimy z siłowni to mam po prostu nadzieję, że gdzieś tam na dole są moje nogi….




Tak bardzo nie cierpię mycia naczyń, u nas jest ich taka masa, codzienne gotowanie sprawia, że mnóstwo czasu spędzamy na sprzątaniu kuchni.
W każdym razie, jeśli znacie kogoś, kto chciałby przeżyć przygodę bycia poddanym w stylu 50 Twarzy Grey’a, z kuchnią i zmywakiem w roli głównej, z gadżetami typu gąbka, druciak, a nawet płyn do mycia naczyń o zapachu zielone jabłuszko, to my bardzo chętnie takie fantazje spełnimy :)


Koniec tłumaczeń, zobaczcie co robiliśmy przez ostatni miesiąc:


Krzyś był na wycieczce we Wrocławiu z Ulą i Asią
















Edka i Pajda zrobiły pierwsze sushi











Zrobiłyśmy planszówkową domówkę w Tany w Lany














Krzyś i Edka pięknie zrobili wiosenne porządki




Kibicowaliśmy Marcinowi, który brał udział w Runmageddon Rekrut, wszyscy jesteśmy tak podjarani atmosferą, która tam panuje, że chcemy wystartować w lipcu w Warszawie.








Zakochaliśmy się z cydrze gruszkowym <3



Pajdzia zaliczyła pierwsze opalanie





Krzyś podróżował do Warszawy i trochę rowerowo lokalnie












Ogólnie, na razie szykujemy się na bieg 9.maja w Gdyni, namawiamy znajomych, bo razem raźniej :)

Jutro wrzucę przepis na pyszną, pikantną zupę z soczewicy z kurczakiem, stay tuned!



Mamy nadzieję, że gotujecie pyszności i dajecie z siebie wszystko na treningach, lato nadchodzi <3




Buziaki,


Edka

12 marca 2015

Weekendowe podróże

Środa
Dzień trzydziesty drugi

Edka umierała dziś na MSG. Jak można przez 1,5 godziny jednym tonem czytać tekst z kartki? Przecież tego się nie da przyswoić... Na pocieszenie zrobiła (z ponownej potrzeby odrzucenia kurczaka) kotleciki z piersi z indyka, boczniaków i szczypiorku, przepyszne <3



Krzysiu na szczęście wyzdrowiał i ostatnio ciągle wychodzi wieczorem na rower. Jest coraz cieplej i piękniej, więc aż szkoda siedzieć w domu. Macie kilka zdjęć z wycieczki K. i Asi do Gdyni:












Krzysiu się już pewnie nie może doczekać swojego wezwania do rezerwy:





Edka z Pajdzią były w piątek u rodziców, podróż pociągiem w dresie zawsze super:






W sobotę wpadli znajomi, odbyło się obowiązkowe, grupowe pozowanie do selfie (Pajda jest mistrzem!)




Udało się prawie idealne:




Macie jeszcze Ulę-Tancerkę:


Szaloną Pajdę:


Rozmowy w kuluarach:



Wrzucę jeszcze najlepszych z najlepszych:





I nas wiadomo gdzie (w naszych jedynych imprezowych outfitach):






Krzyś kupił nowe Asics'y, tym samym wzbogacił naszą piękną kolekcję, którą wkrótce zaprezentujemy <3


Za nami kilka spokojnych dni, czyli praca, uczelnia i treningi, dziś przyjechała Wiks i zostaje na kilka dni, więc to się raczej diametralnie zmieni :D



Wracając do naszych treningów to niezmiernie trudno wszystko opisać, a szczególnie sfotografować, bo gdy już razem idziemy na siłownie, nie ma takiej szansy, żeby ktoś nie poćwiczył, tylko notował i fotografował. Ale obiecuję, że w końcu to zrobię i wszystko tu opiszę!



Buźka,


Edka